Co jakiś czas będę opisywał przypadki z ekspertyz, które robię. Zatem what went wrong pomiędzy Bałtykiem a Tatrami.
Poniżej przykład fatalnego zaprojektowania i jeszcze gorszego wykonania bardzo dobrego pomysłu ogrzewania podłogówką tuneli z delikatną produkcją roliczną. Powierzchnia grzejnika podłogowego to …. 0.22 ha !


W fazie projektu nie policzono zapotrzebowania ciepła na ogrzanie temperatury wewnątrz do 20C wszystkich sześciu tuneli foliowych. Pierwszy raz spotkalem się z projektem instalacji centralnego ogrzewania, w którym nie policzono zapotrzebowania ciepła. W efekcie kaskada pomp wytwarza znikomą, w stosunku do zapotrzebowania moc. Skutkiem tego jest zużycie 60 ton oleju opałowego przez póltora sezonu grzewczego (co kosztowało około 350 tyś zł) w celu utrzymania temperatury +20C wewnątrz tuneli, co jest kluczowe dla prowadzenia delikatnej produkcji rolnej inwestora.
Drugim bardzo dobrym pomysłem było zabudowanie źródła ciepła z kaskady pomp powietrznych ciepła. Mamy wtedy idealne połączenie grzejnika podłogowego i pompą ciepła. Tego właśnie się uczy ludzi na studiach inżynierskich.
Niestety wykonawca zbudował dwie kasakdy po sześć (!) pomp ciepła w każdej. Pomiędzy dniem podpisania protokołu zakończenia robót, a dniem wykonania odczytu ze sterowników minęło 26 712 godzin . Przyjmijmy optymistyczne założenie, że sezon grzewczy w związku z produkcją rolną w tunelach foliowych wynosi pół roku. Oznacza to, że pompy powinny pracować 13 356 godzin. Powinny ale nie pracowały. Na przykład pompa P1 przepracowała 43 859 godzin, a różnica pomiędzy skrajnymi wartościami czasów pracy wyniosła ponad 11 razy. To jest skutek budowania kaskady źródeł ciepła czy chlodu w ilości większej niż optymana czyli zwykle trzy.
Tak wygląda rozdzielacz pętli podłogowych zamontowany poziomo wewnątrz tuneli foliwoych po dwóch sezonach pracy.

A tak powinno to wyglądać i wygląda na tysiącach normalnych realizacji.

Montaż czujnika temperatury na obudowie zaworu na przysłowiową ślinę.

Instalację wszystkich pomp ciepła zaprojektowano na dachu jednego kontenera. Wskutek takiego rozwiązania nie zostały zachowane minimalne odległości od przegród budowalnych. Pompy ciepła stoją placami do siebie. Dla takiej konfiguracji ustawienia pomp ciepła to nie minimalna przestrzeń serwisowa jest kluczowa. Jest nim niezakłócona swoboda pobierania strumienia powietrza wentylacyjnego dla wentylacji wymiennika ciepła. Należy przyjąć konserwatywne rozwiązanie i ustalić minimalną odległość na 2C, czyli 160cm. Zmierzona odległość wynosi 45 cm, zatem jest ~3,5 razy mniejsza.

