Przy modernizacjach starych instalacji bardzo często wychodzą przekroczenia na króćcach. Zwykle przy takiej okazji słyszymy: „Czemu Pan chce wzmacniać króćce na aparacie? Przecież instalacja chodzi o kilkudzeisieciu lat i nic się nie dzieje„. Tajeminca tkwi przede wszystkim w znacznie niższej sztywności układu króciec-aparat-fundament niż to jest przyjmowane w programach pipe stresowych czyli w zjawisku sztywności złożonej.
W części drugiej zastanówmy się na sztywnością złożoną własnie. W technologii rurociągów ma ona zastosowanie w przypadku aparatów na wiotkich konstrukcji wsporczych, takich jak przedstawiono poniżej. Sztywność wyznaczona dla króćców urządzenia w oderwaniu od całego urządzenia jest błędem. W idealnej sytuacji sztywność krócców powinna być wydana przez producenta. Oczywiście jest to bardzo rzadki przypadek. Jeżeli ktoś jest zainteresowany jak samemu wyznaczyć sztywność króćca, to zachęcam do przeczytania części I — Tutaj

Z braku czasu nie będę modelował tak złożonej konstrukcji wsporczej aparatu, którą widać na powyższym zdjęciu. Przypuśćmy, że mamy znacznie uproszczoną konstrukcję wsporczą aparatu, jak na poniższym rysunku. Dla opisu koncepcji sztywności złożonej nie ma to znaczenia.

Z powyższego rysunku można wyznaczyć sztywność kierunkową ramy aparatu, np KFx = 1 kN/mm. Tak postępujemy dla wszystkich sześciu stopni swobody. Na przykład w kierunku X sztywność KNx = 3 kN/mm.
Sztywność złożona układu króciec-aparat-fundament jest równa prostej zalezności. Dla każdego stopnia swobody jest to odwrotność sumy odwrotności sztywności króćca i ramy.

